53. Jak mądrze zagłosować w wyborach, aby nie dać się zmanipulować sondażom i politykom? 5 ponadczasowych zasad

53. Jak mądrze zagłosować w wyborach, aby nie dać się zmanipulować sondażom i politykom? 5 ponadczasowych zasad

Wprawdzie Janusz nie za bardzo potrafił określić, jakie ma poglądy polityczne, jednak sam uważał się za osobę, która świetnie zna się na polskiej polityce. Codziennie bowiem oglądał wieczorny program informacyjny w telewizji, w których bardzo rzetelnie przedstawiano mu rzeczywistą sytuację w Polsce, a także czytał jeden z najbardziej poczytnych dzienników bulwarowych. Oprócz tego, znajomy podsyłał mu różne satyryczne memy na fb. Ponadto, kiedy jechał do pracy codziennie przejeżdżał obok bilbordu z reklamą wyborczą, na której pewien przystojny pan prosił o oddanie głosu na swoją kandydaturę hasłem: „Głosując na mnie, wybierasz lepszą przyszłość dla swoich dzieci”. Pewnego dnia w skrzynce pocztowej na listy znalazł ulotkę wyborczą jednego z kandydatów o następującej treści: „Głosuj na mnie, aby się dobrze żyło młodym, starsi ludzie mieli pogodną jesień życia, zaś służba zdrowia była lepsza”. Januszowi osobiście najbardziej podobał się kandydat LIS. Ponieważ jednak zobaczył w mediach, że preferowany przez niego kandydat ma tylko 4 % w sondażach, w związku z czym – jak to codziennie słyszał w mediach – nie powinien oddawać „zmarnowanego głosu”. Dlatego też został mu tylko wybór pomiędzy preferowaną przez sondaże dwójką kandydatów: tj. pomiędzy kandydatem WÓŁ, który prowadził w sondażach z 35% poparciem, a kandydatem OSIOŁ, który miał 32%. Ostatecznie zatem – aby „nie zmarnować głosu” na kandydata, który w sondażach ma tylko 4 % – Janusz zagłosował na kandydat OSIOŁ, którego ulotkę znalazł w skrzynce, mimo że tak naprawdę niezbyt mu on odpowiadał. Wolał jednak, aby ostatecznie to on wygrał niż kandydat WÓŁ, którego w ogóle nie cierpiał pod wpływem krytyki usłyszanej w telewizji.

Dzisiejszy odcinek bloga napisałem ze względu na to, iż jestem „porażony” stopniem zmanipulowania ludźmi przed wyborami – i to od ostatnich kilkunastu lat… Mam też dość tej pseudokampanii wyborczej na poziomie dzieci z przedszkola (nie obrażając dzieci), która permanentnie z wszystkich stron nas atakuje.

Pragnę stanowczo podkreślić – żeby nie było pod tym względem żadnych wątpliwości – iż celem tego odcinka bloga nie jest nakłanianie Was do zagłosowania na tego lub innego polityka. Wyboru musisz dokonać Ty sam. Chciałbym jednak, aby dzięki temu odcinkowi był to świadomy i mądry wybór, wynikający z Twojej głębokiej wiedzy, na kogo tak naprawdę i z jakiego konkretnie powodu chcesz zagłosować. Nie chciałbym bowiem, aby ludzie po raz kolejny dali się zmanipulować sondażom i politykom, a potem musieli zastanawiać się, jak radzić sobie w czasie kryzysu finansowego – czytaj.

Podkreślam, że zasady przedstawione w tym odcinku mają charakter ponadczasowy. Dlatego też reguły te można stosować zarówno w wyborach parlamentarnych, prezydenckich, jak też i samorządowych. Są one elastyczne i opierają się na zasadzie samodzielnego myślenia.

Dlatego też dziś postanowiłem wymienić Wam 5 ponadczasowych zasad, jak mądrze zagłosować w wyborach. Oto one:

1. Wybieraj Ty sam – zgodnie ze swoim rozumem i sercem, a w ogóle nie sugeruj się sondażami przedwyborczymi lub podpowiedziami innych

Moim zdaniem, sondaże przedwyborcze to największe narzędzie psychomanipulacji ludźmi w kwestiach politycznych. W istocie bowiem to nie sondaże pokazują rzeczywisty przegląd poglądów ludzi np. na temat preferowanych przez nich kandydatów, lecz w rzeczywistości robią coś wręcz odwrotnego – tj. nakierowują ludzi, „na kogo mają zagłosować”.

Służą do tego 2 diabelnie skuteczne narzędzia, które wmówiono ludziom przy glosowaniu, tj. pojęcie „straconego głosu” i pojęcie „mniejszego zła”. Każdy bowiem obawia się, aby nie oddać „straconego głosu”, skutkiem czego pozostaje mu wybór „mniejszego zła”.

I tak przykładowo, w ciągu ostatnich 10 lat wielokrotnie obserwowałem w mediach sytuację, że np. ktoś nowy ogłasza, że będzie kandydował, a już 2 godziny później w telewizji pojawia się sondaż, że osoba ta ma np. poparcie 15 % wyborców w sondażach. Dla mnie jest to „kpina” z inteligencji nas, wyborców, a nawet oczywiste kłamstwo – przecież większość ludzi w Polsce nawet nie wie, że taka osoba w ogóle kandyduje, zaś taki sondaż to bezczelna manipulacja.

Jak konkretnie wygląda taka manipulacja?

Otóż wygląda to w ten sposób, że Ty osobiście chciałbyś zagłosować np. na kandydata o (powiedzmy) pseudonimie LIS. Ponieważ jednak widzisz, że preferowany przez Ciebie kandydat LIS ma tylko 4 % w sondażach, w związku z czym – jak to wmawiają nam media i politycy – nie chcesz oddać „zmarnowanego głosu”, a zatem zostaje Ci tylko wybór pomiędzy preferowaną przez sondaże dwójką kandydatów: tj. pomiędzy kandydatem o pseudonimie WÓŁ, który prowadzi w sondażach z 35%, a kandydatem o pseudonimie OSIOŁ, który ma 32%. Ostatecznie zatem – aby „nie zmarnować głosu” na kandydata, który w sondażach ma tylko 4 % – to głosujesz na kandydata OSIOŁ, mimo że tak naprawdę niezbyt Ci on odpowiada. Wolisz jednak, aby ostatecznie to on wygrał niż kandydat WÓŁ, którego w ogóle nie akceptujesz. W imię zasady „mniejszego zła” porzucasz zatem swoje wielkie idee i własne poglądy, po to, abyś – jak chcą manipulujące Tobą sondaże – zagłosował na jednego z przez nich sugerowanego kandydata z czołówki.

Takie myślenie to wielki błąd…

Jak zatem nie dać się wprowadzić w pułapkę „straconego głosu”?

Nigdy zatem nie patrz na pojęcie „mniejszego zła” i „straconego głosu”. Zawsze głosuj tak, jak podpowiada Ci „serce i rozum”. Nie porzucaj własnych poglądów w imię tego czy też innego sondażu, bo tego właśnie chcą politycy i media, którzy Tobą manipulują. To z tego powodu od ponad 15 lat ciągle wybieramy wyłącznie między dwoma czołowymi partiami, mimo że tak naprawdę większości Polaków nie odpowiada żadna z nich. Bądź w 100 % zgodny z własnymi przekonaniami, nawet gdyby Twój ulubiony kandydat miał w sondażach 2 %. A najlepiej to w ogóle nie patrz na żadne sondaże – będziesz zdrowszy i szczęśliwszy.

Tak naprawdę nie ma bowiem czegoś takiego jak „stracony głos”. Wbrew temu co wmawiają nam mass media – oddasz „stracony głos” właśnie wtedy, gdy nie zagłosujesz na kandydata, którego w rzeczywistości popierasz, lecz na jednego z mainstreamowej czołówki, który Ci nie pasuje.

Tymczasem Ty zrób dokładnie odwrotnie – zagłosuj zgodnie z własnymi poglądami i pokaż „środkowy palec” manipulującym Tobą sondażom…

Odważ się zagłosować wbrew panującemu mainstreamowi i narzucanym nam sondażom…

Uważam, że sondaże przedwyborcze powinny zniknąć najpóźniej na miesiąc przed wyborami, aby nie zniekształcać ich wyników.

Jeżeli więcej z nas będzie myślała zdroworozsądkowo, to wbrew sondażom zaczną wygrywać kandydaci spoza czołówki. No chyba że Twoje poglądy są właśnie takie, że rzeczywiście popierasz jednego z czołówki – wówczas oddaj na niego głos (ale powinien to być głos w pełni świadomy, a nie zmanipulowany).

2. Głosuj na konkretną osobę, a nie na partię

Nigdy nie głosuj na partię, ale na konkretną osobę. I nie ma tu znaczenia rodzaj wyborów. To nie ważne, czy akurat głosujesz na posła w wyborach parlamentarnych, na prezydenta, czy też na radnego w wyborach samorządowych – zawsze głosuj na konkretną osobę, a nie kieruj się partyjnymi sztandarami.

To właśnie partie próbują nam wmówić, że trzeba się kierować sympatiami partyjnymi, ale to nieprawda. Być może w twoim mieście, powiecie czy województwie jest jakiś działacz, społecznik, osoba zaangażowana – ciesząca się dużym autorytetem, która coś dobrego zrobiła dla Twojego regionu. I dlatego na niego zagłosuj.

Pamiętaj – wybierasz człowieka „z krwi i kości”, a nie sztandar jakiejś partii, i na tym się skup.

Głosuj na wybraną przez Ciebie osobę – bez względu na jej miejsce na liście wyborczej

I jeszcze jedno – nie kieruj się miejscem, które preferowana przez Ciebie osoba ma na liście w danej partii czy komitecie wyborczym. Jeżeli odpowiada Ci dany kandydat, który ma nawet 10. miejsce na liście komitetu wyborczego to właśnie na niego zagłosuj. Jest to jak najbardziej możliwe – sam widziałem, jak została wybrana osoba nawet z ostatniego miejsca na liście.

A dlaczego? Ano dlatego, że prezesi partii w Polsce mają taki (oszukujący wyborców) zwyczaj, że zwykle tzw. „jedynkę” na liście dają jakiemuś ich człowiekowi „z góry”, którego na siłę chcą „przepchnąć” w wyborach. Dlatego też najczęściej czołowe miejsca na liście mają różnej maści „spadochroniarze” z całej Polski, którzy często nie mają nic wspólnego z Twoim regionem, a są pupilami szefów swoich partii. Trzeba tą praktykę ukrócić i wybić im z głowy. To my (wyborcy) decydujemy, kto powinien przejść w wyborach, a nie szef jakiejś partyjki.

3. Przeczytaj program kandydata, któremu zamierzasz zaufać

Głosuj w pełni świadomie. Dowiedz się, co konkretnie proponuje Twój kandydat. Nie patrz na to, czy on pięknie wygląda. To nie casting na Miss Polonię – twój kandydat nie musi być przystojny (bo ma mieć inne cechy). Ważne jest bowiem to, jaki program on prezentuje. Czy program ten jest zbieżny z Twoimi poglądami na politykę, na gospodarkę czy też na inne ważne kwestie.

Poszukaj w internecie szczegółów programu interesującego Cię kandydata.

Przykładowo, przeczytaj, jaki jest pogląd kandydata odnośnie możliwości prowadzenia swobodnej działalności gospodarczej, podwyższenia lub obniżenia podatków, rozdawania zasiłków, polityki zagranicznej, itp.

To jest tak naprawdę kluczowe dla Ciebie i Twojej przyszłości.

Czym zatem nie powinieneś się kierować?

Otóż podejmując decyzję, na kogo głosować, w ogóle nie kieruj się:

– bilbordami z ładnym zdjęciem kandydata (zwykle są one „podkręcone” w Photoshopie),

– ulotkami (często mają nawet i „prostacką” treść na poziomie „półidioty”),

– chwytliwymi hasłami wyborczymi (co to ma za znaczenie, jakie ktoś ma hasło?)

– prymitywnymi reklamami wyborczymi w mediach (nie daj z siebie zrobić bezmyślnego konsumenta),

– pobożnymi obietnicami wyborczymi kandydatów (interesują Cię konkrety, a nie obiecanki-cacanki),

– bezpłatnymi audycjami wyborczymi w radio (szkoda czasu na propagandę).

Typu typu środki przekazu to w istocie ładnie zapakowana reklama, aby Ci dobrze sprzedać (często słabego) kandydata. Pracują przy niej zawodowi marketingowcy, którzy zawodowo na co dzień skutecznie wciskają ludziom reklamę pysznej kawy, czy też smakowitej czekolady. To zwykła manipulacja, a nie konkrety.

Może się bowiem okazać, że łatwo złapałeś się na chwytliwe hasło wyborcze, ale jak poczytasz szczegóły programu to już w całości się z nimi nie zgadzasz.

Ostatnio widziałem taką ulotkę wyborczą jednego z kandydatów na radnego:

Głosuj na mnie, aby się dobrze żyło młodym, starsi ludzie mieli pogodną jesień życia, zaś służba zdrowia była lepsza”.

Otóż to nie jest żaden program, ale same ogólniki – lista pobożnych życzeń. Taka osoba może co najwyżej składać życzenia noworoczne, a nie wchodzić do polityki.

Koniecznie zatem przeczytaj program swojego kandydata. Może się bowiem okazać, że podobało Ci się wpadające w ucho hasło, natomiast jak przeczytasz szczegóły programu takiego kandydata to się może okazać, że taka osoba kategorycznie odpada.

Najlepiej przed wyborami wyłącz telewizję, zgaś radio i wyrzuć ulotki do kosza. Nie daj się zmanipulować prymitywną reklamą – Ty żądasz konkretów.

4. Poczytaj na temat osoby interesującego Cię kandydata – co robił, czym się zajmował, co potrafi, jakie ma doświadczenie i jak się zachowywał w przeszłości

Politycy często kłamią, dlatego sprawdzenie programu kandydata to za mało – najpierw obiecują coś, a potem z tego się nie wywiązują. Nie wystarczy zatem popatrzyć jedynie na sam program wybranego przez Ciebie kandydata.

Sprawdź wiarygodność kandydata

Trzeba zweryfikować wiarygodność tego konkretnego człowieka, na którego zamierzasz zagłosować.

Może się bowiem okazać, że to zwykły bajerant, a nawet oszust. Jak ktoś Cię raz okłamał to nie będzie się wahał tego powtórzyć.

I tak przykładowo, jakiś czas temu zainteresowała mnie pewna osoba, która publicznie obiecywała, że będzie walczyć o to, aby z powrotem obniżyć stawkę podatku VAT z 23% do 22%.

Tymczasem jak poczytałem na temat tej osoby to się okazało, że kilka lat wcześniej jako poseł sam głosował za podwyższeniem stawki podatku VAT z 22% na 23% . Taka osoba jest dla mnie całkowicie niewiarygodna i nigdy na nią nie zagłosuję. Nigdy…

Dowiedz się, czym wcześniej zajmował się interesujący Cię kandydat

Czy wiesz, że przez cztery pierwsze kadencje Sejmu łącznie przewinęło się około 900 posłów? A co to konkretnie oznacza? Otóż znaczy to tyle, że dostawały się tam prawie te same osoby – często kandydując za każdym razem z innej partii. Sejm liczy bowiem 460 posłów, a zatem mogło tam być nawet i 1840 osób. A zatem niektórzy z polityki uczynili sobie stałe źródło dochodu i od 20 lat żyją na nasz koszt. A co tak naprawdę taki „wieczny polityk” wie o trudnościach w prowadzeniu działalności gospodarczej, o problemach rodziny, o normalnym życiu przeciętnego obywatela? Otóż coraz mniej z każdą kolejną kadencją…

A może lepiej, abyś – zamiast siedzącego od 20 lat w sejmowych ławkach „zawodowego” posła – wybrał kogoś, kto tak naprawdę dużo osiągnął w życiu. Może jakiegoś przedsiębiorcę, który rozwinął firmę na skalę światową – „od pucybuta do milionera”? Albo też mądrego i powszechnie szanowanego człowieka, który jest dla Ciebie autorytetem?

Poszukaj kogoś wybitnego, kto zrobił coś niesamowitego w życiu i jest osobą ponadprzeciętną – godną Twojego zaufania i oddanego głosu.

Sprawdź czy interesujący Cię kandydat jest moralnie godny na wybrane stanowisko

Możesz trafić na osobę, która prezentuje odpowiadający Ci program i jest osobą posiadająca dużą wiedzę w danej dziedzinie. Ale to jednak za mało.

Liczą się bowiem wysokie standardy moralne.

Co z tego bowiem, że zostanie wybrany na jakąś funkcję np. ktoś z tytułem profesora – mający podobne poglądy do Ciebie, jeśli to by była jakaś – brzydko mówiąc – „kanalia”?

Dlatego poczytaj o przeszłości takiej osoby. Tak naprawdę lepiej dać szansę mniej wykształconemu kandydatowi, ale dającemu rękojmię uczciwości i wysokich standardów moralnych, niż wybrać osobę, która w przeszłości – delikatnie mówiąc – zrobiła komuś „świństwo” albo też popełniała przestępstwa.

Dlatego też dowiedz się, jak się zachowywał interesujący Cię kandydat w przeszłości. Starajmy się stawiać wysoko poprzeczkę, a nie głosować na osobę, której byśmy „nie podali ręki”. Stawiajmy na uczciwość, a osobom moralnie zdegenerowanym mówmy stanowcze NIE…

5. Zastanów się, jakie masz poglądy i które kwestie są dla Ciebie istotne – i pod tym względem ustal, który kandydat ma podobne do Ciebie zapatrywania

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jakie masz poglądy polityczne? A jakie masz poglądy gospodarcze? A jakie w kwestiach moralnych? Jesteś konserwatystą czy też liberałem? Jesteś zwolennikiem obniżenia podatków, czy też może zwiększenia świadczeń społecznych? Wbrew pozorom, to bardzo ważne pytania, których większość ludzi w ogóle sobie nie zadaje.

Pamiętaj też, że trudno Ci będzie znaleźć kandydata, z którym się zgadzasz w 100%. Warto jednak poszukać takiego kandydata, z którym się zgadzasz w sprawach, które są dla Ciebie fundamentalne.

I tak przykładowo – kandydat SOWA jest zwolennikiem zwiększenia kwoty wolnej od podatku, obniżenia wydatków na ZUS i podwyższenia limitu prędkości w terenie zabudowanym do 60 km/h. Jeżeli dla Ciebie priorytetowe znaczenie mają dwa pierwsze postulaty, a jesteś przeciwnikiem podwyższenia limitu prędkości, ale ma to dla Ciebie drugorzędne znaczenie, to śmiało możesz jednak zagłosować na takiego kandydata.

Jeżeli nie wiesz, który polityk ma poglądy najbardziej zbieżne z Twoimi to proponuję Ci, abyś skorzystał z jakiegoś narzędzia w internecie, które pomoże Ci sprawdzić swoje poglądy wyborcze. I tak przykładowo, możesz rozwiązać test w tzw. latarniku wyborczym – tutaj .

Nie jest to wprawdzie idealne narzędzie, niemniej jednak zdziwisz się, jacy w ogóle kandydaci biorą udział w wyborach (nie tylko Ci, o których słyszysz 100 razy dziennie w mediach) i w jakim stopniu mają oni poglądy zbieżne z Twoimi. Pamiętaj jednak, że wynik tam przedstawiony nie powinieneś interpretować dosłownie, tzn. test ten nie zwalnia Cię z zasad samodzielnego myślenia i zapoznania się z całością programu tego kandydata.

Reasumując, wybierając osobę, na którą chcesz zagłosować nie patrz na jej wygląd („bo jest przystojny”), hasło reklamowe w mediach (polityk to nie batonik czekolady) ani też PR interesującego Cię kandydata, ale na to, co tak naprawdę taka osoba sobą reprezentuje, i czy jest w stanie Cię godnie reprezentować na swoim urzędzie. Życzę Ci dokonywania zawsze mądrych wyborów.

Jeżeli podoba Ci się idea niniejszego bloga to proszę o jego udostępnienie, polubienie lub skomentowanie – dzięki temu ma on szanse dotarcia do szerszego kręgu odbiorów, a być może wśród nich są osoby, które bardzo potrzebują zawartych w nim informacji. Polecam także zapisanie się na mojego Newslettera – wtedy nie umknie Ci żaden odcinek tego bloga, a także polubienie mnie na Facebook-u.

Powyższe zdjęcie wykonałem w Delfach.

Copyright © 2020 Rafał Ganowski

Dodaj komentarz

Close Menu