58. Dlaczego warto płacić gotówką i ograniczyć korzystanie z karty? 11 powodów

58. Dlaczego warto płacić gotówką i ograniczyć korzystanie z karty? 11 powodów

To miały być najwspanialsze wakacje, spędzone z rodziną. Gruzja to nie tylko kraina niebiańskiej kuchni i boskiego wina, lecz także najwspanialsze góry. Drugiego dnia Patryk pogubił się w nieznanym terenie i jechał ciemną nocą przez gęsty las. Nagle w silniku coś mocno strzeliło i przestał pracować. Marta – żona Patryka wyciągnęła więc smartfona z torebki,zadzwoniła do najbliższej wioski i łamanym rosyjskim poprosiła o pomoc mechanika. W tej wiosce nie było jednak żadnego mechanika, ale był podobno w następnej. Kiedy ten przyjechał to stwierdził, że zerwał się pasek rozrządu i będzie go to kosztować niezłe pieniądze. Zażądał od razu 700 dolarów zaliczki na poczet kosztów holowania i naprawy. Patryk chciał zapłacić kartą, ale okazało się, że w tej sytuacji jest to niemożliwe.Tymczasem ani Patryk ani Marta nie mieli w ogóle gotówki.

Kilka miesięcy temu napisałem do dziś cieszący się ogromną popularnością tekst o istniejącym niebezpieczeństwie likwidacji gotówki. Codziennie mnóstwo osób wchodzi bowiem na 51 odcinek mojego bloga pt. „Czy grozi nam likwidacja gotówki?”, do czego gorąco zachęcam, gdyż pozwoli on Wam dobrze zrozumieć istotę problemu – czytaj.

Jest mi bardzo miło także z tego powodu, że odcinek ten pojawił się na pierwszym miejscu w wyszukiwarce Google po wpisaniu hasła: „Likwidacja gotówki”.

Dlatego też – wychodząc naprzeciw Waszym zainteresowaniom – postanowiłem w dzisiejszym odcinku kontynuować temat gotówki.

Na wstępie musimy zadać sobie jedno podstawowe pytanie: W czyim interesie jest likwidacja gotówki i wprowadzenie społeczeństwa bezgotówkowego?

Otóż na pewno jest to w interesie rządzących państwami i banków. Władzy, gdyż Państwo mogłoby w 100 % kontrolować obrót pieniądzem elektronicznym oraz dowolnie i łatwo opodatkowywać ludzi, zaś banków, gdyż miałyby one całkowity monopol na wszystkie transakcje sprzedaży w kraju, a także mogłyby nakładać dowolne opłaty bankowe i prowizje (gdyż nie moglibyśmy przed nimi „uciec” poprzez wycofanie pieniędzy z banku).

I nie jest to jedynie kwestia aktualnej władzy w Polsce, ale tendencja ogólnoświatowa. Dlatego też będą nam opowiadać rozmaite „bajeczki”, aby zniechęcić nas do płacenia gotówką i nakłonić do „przerzucenia się” na płatności elektroniczne.

Co istotne, likwidacja gotówki to nie czynność jednorazowa, ale rozłożony na kilka lat proces, który odbywa się stopniowo, gdyż jest rozłożony na kilka etapów. Co więcej, walka z gotówką odbywa się jednocześnie na różnych płaszczyznach – od płaszczyzny medialnej (np. różne artykuły w prasie), medycznej (pod pretekstem koronawirusa), aż po płaszczyznę prawną. Na czym zatem polega stopniowy proces wycofywania gotówki? Oto kilka podstawowych płaszczyzn procesu stopniowej likwidacji gotówki:

a) Płaszczyzna medialna.

Na wielu popularnych stronach internetowych w ostatnim czasie pojawiło się mnóstwo artykułów, które np. wieszczą szybki koniec gotówki albo też stanowią swoisty „balon próbny”, który ma na celu wysondowanie, czy ludzie będą sprzeciwiać się likwidacji gotówki. Sonduje się także komentarze pod takimi artykułami, gdyż jeżeli wielu internautów sprzeciwia się likwidacji gotówki to znaczy, że jeszcze nie nastąpił „właściwy” etap, gdyż byłby duży „opór społeczny”.

Możemy zatem znaleźć takie artykuły, jak np.:

– „Bliski koniec gotówki. Na początek znikną grosze?” – tutaj,

-“Społeczeństwo bez gotówki – Norwegia jest już blisko” – tutaj,

– “Koniec ery gotówki. Będziemy płacić odciskiem palca, implantem albo… myślą..” – tutaj,

– „Płatność bez gotówki albo grzywna – nowy pomysł greckiego rządu” – tutaj,

– „Bankomaty przegrywają z transakcjami cyfrowymi”- tutaj.

b) Płaszczyzna prawna.

Warto zwrócić uwagę na to, że powoli jesteśmy „przyzwyczajani” do stopniowego obniżania kwot maksymalnych, za które możemy płacić gotówką. Obecnie bardzo niskie limity płatności gotówką obowiązują w kilku krajach, np: w Belgii – 3.000 EURO, w Hiszpanii – 2.500 EURO, w Grecji 1.500 EURO, czy też we Włoszech – 1.000 EURO. Pisałem o tym więcej w 54 odcinku bloga – czytaj.

Ponadto, ostatnio też coraz częściej mówi się o likwidacji monet groszowych, co byłoby już pierwszym konkretnym etapem likwidacji gotówki. I tak przykładowo, w artykule pt. – „Bliski koniec gotówki. Na początek znikną grosze?” przedstawia się to jako rzekomo proces nieuchronny – czytaj.

c) Płaszczyzna zdrowotna – rzekoma ochrona przed COVID-19

Zauważ, że potężne lobby bankowe oraz władze próbują zniechęcać nas do płatności gotówkowych oraz zachęcać do płatności w formie elektronicznej pod pretekstem koronawirusa. Nieraz słyszałem różnego rodzaju opinie, iż rzekomo gotówka jest niebezpieczna, gdyż może przenosić koronawirusa. Jest to bzdura, bo równie dobrze można by powiedzieć, aby nie wydawać ludziom paragonów w czasie pandemii, bo mogą one przenosić koronawirusa (ale jakoś władza nie chroni nas przed wirusami na paragonach). Zresztą, przecież na kartach płatniczych też mogą one się znajdować.

d) Płaszczyzna bankowa – likwidacja bankomatów i oddziałów bankowych, przy jednoczesnym zwiększaniu liczby terminali płatniczych.

Zwróć uwagę na to, że coraz częściej likwiduje się bankomaty oraz zamykane są oddziały banków w wielu miastach. A przecież likwidacja bankomatu albo też oddziału kasowego w banku uniemożliwia podjęcie stamtąd gotówki.

Co istotne, wielu ludzi nie rozumie tego, że całkowite odejście od gotówki to niewolnictwo i permanentna inwigilacja wydatków i przychodów ze strony państwa, urzędów skarbowych lub banków. Gdybym wyszedł na ulicę i zapytał napotkane tam osoby o to, czy gotówka im jest potrzebna, zapewne część z nich powiedziałaby, że niekoniecznie – ”przecież i tak najczęściej płacę kartą”.

Patrząc zatem na rozwój wydarzeń w niektórych państwach Europy, a szczególnie w krajach skandynawskich takich jak Szwecja czy Norwegia należy stwierdzić, iż eliminacja lub ograniczenie gotówki stwarza niebezpieczeństwo dla większości ludzi oraz równocześnie ogranicza prawa i wolności obywatelskie. Wówczas kluczowym zagadnieniem może być wykluczenie znacznej części ludności z możliwości zaspokajania ich najważniejszych potrzeb.

Podkreślam także, iż osobiście nie mam nic przeciwko płatnościom kartą, telefonem, czy też przelewem bezgotówkowym. Naprawdę… Ale jako jedną z prawnie dopuszczalnych opcji płatności. Natomiast nie mogę się w żadnym wypadku zgodzić na to, aby całkowicie zlikwidować gotówkę i pozostawić jedynie pieniądz elektroniczny. Uważam, że byłoby to dla całego społeczeństwa skrajnie niekorzystne i bardzo niebezpieczne. A dlaczego? Ano dlatego, że gotówka to oznaka wolności, a jej brak to faktycznie zniewolenie.

Dlatego w dzisiejszym odcinku bloga pragnę Was gorąco zachęcić do stałego i częstego korzystania z gotówki (i ograniczenia używania płatności bezgotówkowych, np. za pomocą karty bankomatowej lub telefonu). Oto podstawowe 11 powodów, dlaczego warto płacić gotówką:

1. Gotówka to wolność

Posiadanie gotówki zawsze było i nadal jest synonimem wolności. Z kolei wycofanie gotówki z obiegu oznaczałoby utratę tej wolności. Może Ci się wydaje, że nieco przesadzam, ale gdyby nagle zlikwidowano pieniądz papierowy i zastąpiono go pieniądzem elektronicznym to w ciągu kilku dni, (a może nawet i godzin) zrozumiałbyś, że wpadłeś w pułapkę i przyznałbyś mi rację.

Co więcej, w czasach zwiększających się nieustannie uprawnień Państwa wobec bezbronnego obywatela oraz pozbawiania ludzi podstawowych wolności posiadając gotówkę – nawet jeśli będziesz niewygodny dla władzy – będziesz mieć pieniądze, gdyż nie będzie ona mogła tak łatwo Cię ich pozbawić jak w przypadku wyłącznie pieniądza elektronicznego.

2. Gotówka pozwala na anonimowość

Płacąc gotówkę tylko Ty i nikt więcej nie wie, kiedy, gdzie i na co wydajesz swoje pieniądze. W przeciwieństwie do pieniądza elektronicznego nie ma też żadnego śladu odnotowanego na rachunku bankowym (np. że w dniu 21 października 2020r. w aptece przy ul. Dworcowej 17 kupiłeś lek na jakąś wstydliwą chorobę, albo też dałeś swojemu siostrzeńcowi pieniądze na komunię).

3. Jeśli będziemy nadal używać gotówki to nie zostanie ona wycofana z obiegu

O tym, że może grozić nam likwidacja gotówki napisałem w 51 odcinku bloga pt. „Czy grozi nam likwidacja gotówki?” czytaj. Jednak oczywistym jest, że im więcej osób będzie płacić gotówką, tym mniej jest prawdopodobne, że zostanie ona nam odebrana. Dlatego apeluję do Was wszystkich, abyście jak najczęściej płacili gotówką. Jeżeli w Polsce wysoki procent transakcji będzie miał charakter gotówkowy to nie będzie pretekstu do jej likwidacji. Najlepszym bowiem sposobem do jej zachowania będzie powszechność jej używania w społeczeństwie.

4. Płacenie gotówką uniemożliwia permanentną inwigilację Twoich wydatków i przychodów

Jeśli płacisz przelewem lub kartą każdy Twój wydatek jest odnotowywany w systemie bankowym. Nawet zatem po kilku latach można ustalić, że w dniu 30 lipca 2016r. kupiłeś gumy do żucia w Sopocie, zaś 2 tygodnie później spędzałeś noc w luksusowym hotelu na Malcie. Tymczasem po co ma ktoś mieć możliwość wglądu w tak osobiste dane na Twój temat? Nigdy przecież nie wiesz, w jakim celu tak ważne informacje mogą zostać wykorzystanie przeciwko Tobie np. przez Urząd Skarbowy, ZUS, Twoją byłą żonę, służby specjalne, koncerny farmaceutyczne, Sąd czy też firmy ubezpieczeniowe.

5. Gotówkę możesz łatwo ukryć

Gotówka jest bardzo wygodnym i praktycznym rozwiązaniem. Możesz ją np. nosić przy sobie, trzymać w domu albo gdzieś ukryć. Da się ją łatwo podzielić na kilka części i każdą z nich złożyć w innym miejscu lub u zaufanej osoby. Można ją też przechowywać w różnych walutach, które w prosty sposób da się kupić lub sprzedać w dowolnym kantorze. Szczególnie łatwo dokonać taką transakcję w stosunku do najpopularniejszych walut świata takich jak np. dolar amerykański, euro, frank szwajcarski, czy też funt brytyjski.

6. Gotówki nie da się nagle i szybko zablokować lub opodatkować – tak jak pieniędzy na koncie

Posiadanie pieniędzy w gotówce chroni Cię przed ich nagłym i niespodziewanym opodatkowaniem przez Państwo albo też blokadą rachunku bankowego na polecenie Urzędu Skarbowego, Prokuratury, czy też komornika.

W razie prawdopodobnego kryzysu finansowego, braku środków w budżecie na populistyczne rozdawnictwo albo też bankructwa kraju możliwe jest bowiem, że Państwo będzie chciało nas w sposób szybki i niespodziewany opodatkować. I tak, gdyby władza spróbowała wprowadzić tzw. wariant cypryjski (czyli przymusowy skok Państwa na pieniądze wszystkich obywateli na kontach bankowych do wysokości pewnej kwoty pod jakimś pretekstem) to Ty – posiadając pieniądze na koncie – już nie będziesz mógł się przed tym uchronić wyjmując gotówkę z bankomatu, bo jej już wtedy nie będzie.

Sytuacja taka miała już miejsce w 2013r., kiedy pod naciskiem UE oraz Międzynarodowego Funduszu Walutowego rząd Cypru postanowił zagarnąć część oszczędności ludności zgromadzonych w bankach – pod pretekstem trudnej sytuacji, kryzysu finansowego i szczególnych potrzeb Państwa.

Powinieneś bowiem wiedzieć, że uchwalona została Europejska dyrektywa BRRD, zwana „dyrektywą, która legalizuje kradzież”, która pozwala bankom legalnie zabierać nasze pieniądze. Państwo Polskie ma zaś taką możliwość na podstawie ustawy z dnia 10 czerwca 2016r. o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji (Dz.U.2019.795 t.j.). Lepiej mieć zatem pieniądze przy sobie w gotówce niż je stracić z konta bankowego.

7. Płacąc gotówką zawsze wydajesz mniej pieniędzy niż używając karty oraz bardziej kontrolujesz swoje wydatki

Płacenie gotówką pozwala Ci w sposób jasny kontrolować swoje wydatki. Wynika to z faktu, że realnie widzisz, ile wydajesz swoich pieniędzy. Ponadto, płacąc gotówką z pewnością nie wydasz więcej niż masz. Zawsze bowiem widzisz, ile Ci zostało pieniędzy w portfelu.

Tymczasem korzystając z karty płatniczej (która niewątpliwie pozornie wydaje się wygodna i bezpieczna), łatwo możesz wpaść w celowo zastawioną na Ciebie pułapkę. Jest to dowiedzione naukowo, że gdy płacimy kartą, to zwykle wydajemy więcej pieniędzy w sklepie, niż gdybyśmy płacili gotówką.

Często bowiem – gdy zamiast płacić gotówką używasz karty – to nie „widzisz” swoich pieniędzy, czyli ich tak naprawdę nie wiesz w tym momencie, ile Ci ich zostanie na koncie po dokonaniu zakupów i dlatego łatwo wydajesz te pieniądze.

Wielokrotnie zapewne zdarzyło Ci się pójść do sklepu, aby kupić coś za 30 zł, a okazało się, że wydałeś 100 zł, bo płaciłeś kartą. Natomiast używanie gotówki pozwala Ci faktycznie mniej wydawać.

8. Gotówką możesz zapłacisz praktycznie wszędzie, a kartą już nie

Zwróć uwagę na to, że na każdym banknocie jest napisane: „Banknoty emitowane przez Narodowy Bank Polski są prawnym środkiem płatniczym w Polsce”. Oznacza to, że wszędzie możesz nimi zapłacić, zaś Twój kontrahent ma prawny obowiązek przyjąć je jako formę zapłaty.

Tymczasem nie każdy ma obowiązek posiadać terminal płatniczy i przyjmować rozliczenia kartą. Co więcej, często mu się to nie opłaca ze względu na opłaty za korzystanie z takiego terminala, albo też w niektórych punktach można płacić kartą od określonej kwoty. Nie ma też obowiązku posiadania rachunku bankowego – z wyjątkiem przedsiębiorców, którzy muszą je mieć.

9. Używanie gotówki jest darmowe, zaś za pieniądz elektroniczny banki pobierają prowizję

Jest rzeczą oczywistą, że używanie gotówki jest bezpłatne, a zatem nie musisz za nią płacić żadnej prowizji.

Tymczasem jeżeli posiadasz pieniądze na koncie bankowym i płacisz za coś kartą lub przelewem to wiele banków pobiera od Ciebie najróżniejsze opłaty pod najrozmaitszymi pretekstami, takimi jak np. za posiadanie u nich rachunku bankowego, za posiadanie karty debetowej lub kredytowej, za każdy przelew na rachunek w innym banku, za wyciąg bankowy, za wpłatę w oddziale banku, za wypłatę w oddziale banku, itp.

Zauważ, że w ostatnim czasie banki radykalnie podwyższyły opłaty prawie za każdą czynność i „strzygą” nas z wszystkich stron – czytaj.

Dlatego też kilka dni temu zamknąłem rachunek bankowy w ING Bank Śląski, gdyż do tej pory posiadanie tam konta firmowego nic mnie nie kosztowało, a ostatnio – na skutek tych podwyżek – opłaty wynosiły mnie średnio około 30 złotych miesięcznie. Może wydaje Ci się, że to niedużo, ale w skali roku to 360 złotych, zaś w ciągu 5 lat to 1.800 złotych (a konta nie zakładamy na 3 miesiące, ale zwykle na kilka lat).

Ponadto, w czasach realnych ujemnych stóp procentowych – przypadku braku gotówki – banki bardzo szybko każą nam płacić za przechowywanie swoich pieniędzy. Na ten temat napisałem więcej w 55. odcinku mojego bloga pt. „Ratujmy swoje pieniądze” – czytaj.

Tymczasem tak naprawdę to banki powinny nam płacić za obracanie naszymi pieniędzmi.

10. Posiadając gotówkę – w razie wybuchu jakiegokolwiek kryzysu finansowego, krachu na giełdzie, czy też wojny – będziesz mieć pieniądze

W razie wybuchu jakiegokolwiek kryzysu finansowego, krachu na giełdzie, czy też wojny system pieniądza elektronicznego prawdopodobnie przestanie funkcjonować i będziesz pozbawiony środków do życia.

Tymczasem posiadanie pieniędzy w gotówce – najlepiej zdywersyfikowanej w różnych walutach powszechnie akceptowanych na świecie (dolar amerykański, euro, dolar kanadyjski, frank szwajcarski, funt brytyjski, dolar australijski, itp.) – chroni Cię przed takimi wydarzeniami.

11. Płatności elektroniczne nie mogą działać bez prądu i nowoczesnych technologii, zaś gotówka w ogóle niczego nie potrzebuje

W razie braku prądu, awarii systemu bankowego, braku prawidłowego funkcjonowania różnych skomplikowanych nowoczesnych technologii albo też zwykłego zepsucia się terminalu płatniczego będziesz pozbawiony dostępu do pieniędzy.

Wbrew pozorom, zawsze coś może się zepsuć, a zgodnie z prawami Murphy’ego – najczęściej psuje się to w najmniej odpowiednim momencie.

Natomiast do płacenia gotówki w ogóle niczego nie potrzebujesz – ani prądu, ani też jakichkolwiek nowoczesnych technologii.

Jeżeli podoba Ci się idea niniejszego bloga to proszę o jego udostępnienie, polubienie lub skomentowanie – dzięki temu ma on szanse dotarcia do szerszego kręgu odbiorów, a być może wśród nich są osoby, które bardzo potrzebują zawartych w nim informacji. Polecam także zapisanie się na mojego Newslettera – wtedy nie umknie Ci żaden odcinek tego bloga, a także polubienie mnie na Facebook-u.

Powyższe zdjęcie wykonałem osobiście i ma ono charakter symboliczny.

Copyright © 2020 Rafał Ganowski

Dodaj komentarz

Close Menu