15. Fałszywy podpis na dokumencie

15. Fałszywy podpis na dokumencie

Jurek od ponad 5 miesięcy bezskutecznie próbował sprzedać swoje piękne auto, a pilnie potrzebował sporego zastrzyku gotówki. To był srebrny Mercedes, który wprawdzie przejechał już trochę kilometrów, ale jego stan był całkiem przyzwoity, zaś cena wydawała się adekwatna do tego stanu. Jurek miał już jednak dość nieustannego pokazywania samochodu dziesiątkom kupujących, którzy tylko marudzili i zawsze na siłę szukali jakiejś „dziury w całym” po to, aby zaproponować mu za ten samochód jakieś śmieszne pieniądze. Tego dnia żona Jurka wyjechała na tydzień do rodziny. Kiedy zadzwonił jakiś kupujący Jurek dość niechętnie zgodził się mu pokazać samochód, bo spodziewał się że po raz kolejny nic z tego będzie. Ku jego zaskoczeniu okazało się jednak, że mężczyzna ten obejrzał samochód, lekko potargował się co do ceny i od razu zdecydował się na zakup. Tym razem pojawił się jednak problem natury prawnej, gdyż jego żona była współwłaścicielką samochodu, a zatem obydwoje powinni podpisać umowę sprzedaży pojazdu. Kupujący kategorycznie jednak powiedział, że śpieszy mu się i na pewno nie będzie czekał całego tygodnia, aż wróci jego żona i podpisze umowę. Jurek zadzwonił więc do małżonki i naświetlił jej sytuację, a ta powiedziała mu: „Podpisz się więc za mnie”. Jurek tak więc uczynił. Niestety tydzień później do ich domu brutalnie wtargnęła Policja. Okazało się, że Jurkowi postawiono zarzut popełnienia przestępstwa fałszerstwa dokumentu, zaś umowa sprzedaży okazała się nieważna.

Kiedy rozmawiam ze swoimi Klientami zdecydowana większość jest „święcie” przekonana, że można się za kogoś podpisać na dokumencie jego nazwiskiem, jeżeli tylko ta osobą na to się zgadza. Przekonanie to – choć dość powszechne – jest jednak całkowicie błędne.

Podpisanie się za kogoś czymś nazwiskiem stanowi bowiem przestępstwo podrobienia dokumentu z art. 270 § 1 kodeksu karnego (tzw. fałsz materialny), za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo nawet i pozbawienia wolności do lat 5. Nie ma przy tym znaczenia, czy dokument ma charakter urzędowy, czy też prywatny.

Stanowczo zatem podkreślić trzeba, że dla zaistnienia przestępstwa z art. 270 § 1 kodeksu karnego zupełnie obojętne jest to, czy osoba, której podpis podrobiono na dokumencie, wiedziała o tym lub wyraziła na to zgodę, czy też nie. Dokument jest bowiem podrobiony wówczas, gdy nie pochodzi od osoby, w której imieniu został sporządzony.

Zgoda osoby, której podpis podrobiono, nie wyłącza więc bezkarności tego czynu, gdyż wiarygodność dokumentów oraz pewność obrotu prawnego zaliczane są do dóbr prawnych o charakterze powszechnym, a zatem podrobienie dokumentu jest ścigane z urzędu.

Okoliczność ta może jedynie zmniejszyć stopień jego społecznej szkodliwości, a zatem może wpłynąć na złagodzenie przez Sąd samej kary. Aby tak było zgoda musi być jednak udzielona przed, a nie po podrobieniu dokumentu.

Ponadto, zachowanie polegające na podpisaniu się za inną osobę jej nazwiskiem i za zgodą tej osoby można kwalifikować jako tzw. wypadek mniejszej wagi fałszu materialnego dokumentu, a wtedy sprawca podlega łagodniejszej karze, tj. grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch (zamiast pięciu).

Dodać należy, że dokument może być nie tylko w formie papierowej (np. umowa, oświadczenie), gdyż dokumentem jest każdy przedmiot lub inny zapisany nośnik informacji, z którym jest związane określone prawo, albo który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne.

Jeżeli zaś chodzi o istotne rzeczy, na które warto zwrócić uwagę podpisując umowę, aby Cię nie oszukano to polecam Ci specjalny odcinek mojego bloga – czytaj.

Co zatem powinien zrobić Jurek, aby móc sprzedać legalnie samochód za zgodą swojej żony, jeśli ona nie mogła osobiście podpisać umowy sprzedaży pojazdu? Otóż wystarczyłoby, aby wziął od niej wcześniej pełnomocnictwo w zwykłej formie pisemnej, w którym by ona wyraźnie wskazała, że upoważnia go do sprzedaży w jej imieniu tego samochodu. Wówczas mógłby on zgodnie z prawem i treścią tego pełnomocnictwa podpisać się swoim własnym imieniem i nazwiskiem, zaś umowa sprzedaży byłaby jak najbardziej ważna i prawidłowa.

O tym zaś, na co zwracać uwagę, kiedy kiedy kupujesz używany samochód, napisałem odrębny odcinek mojego bloga – czytaj.

Jeżeli Państwu podoba się idea niniejszego bloga to proszę o jego udostępnienie, polubienie lub skomentowanie – dzięki temu ma on szanse dotarcia do szerszego kręgu odbiorów, a być może wśród nich są osoby, które bardzo potrzebują zawartych w nim informacji. Polecam także zapisanie się na mojego Newslettera – wtedy nie umknie Ci żaden odcinek tego bloga.

Niniejsze zdjęcie wykonałem na Pustyni Judzkiej.

Copyright © 2019 Rafał Ganowski

Dodaj komentarz

Close Menu